Poduszka pod brzuszek

… i girlanda (czy też proporczyki badź chorągiewki) na ścianie.

Nie szyję zbyt wiele rzeczy do domu, a nawet jeśli to raczej nie pokazuję ich na blogu. Ale,  że ogólnie nie za wiele teraz tworzę, to pochwalę się moimi „dziełami” dla malucha. W przygotowaniu mam już jednak nowy tutorial, kilka tkanin przyszło kurierem, resztę wydobyłam z otchłani szafy, kącik do szycia odkurzony, więc wreszcie będę miała się czym chwalić 😉

Girlanda została uszyta przeze mnie już dawno, razem z literkami. Nie miałam jednak jakoś okazji żeby ją pokazać. Poduszka powstała niedawno. Powstała, ponieważ wymyśliłam sobie, że uszyję synowi matę edukacyjną. W każdej z dostępnych w sklepach coś mi nie pasowało – za mała, za kolorowa, za nudna, za droga 😉

Czytaj wszystko

Tagi: , , ,

Czy warto nauczyć się szyć?

Coraz częściej dostaję od Was maile, w których zadajecie mi szereg pytań, zmierzających tak naprawdę do jednego: Czy warto nauczyć się szyć?

Czy warto szyć?

Pomyślałam więc, że odpowiem na nie na blogu, tak więc dzisiejszy post skierowany jest głównie do dziewczyn, które jeszcze nie zaprzyjaźniły się z maszyną, ale rozważają taką opcję. Z postu dowiesz się:

Czy szycie jest drogie?
Ile kosztują materiały?
Ile kosztują akcesoria krawieckie, wykroje itp.?
Bardziej opłaca się szyć czy kupować?
Czy szycie jest trudne?
Czy długo trzeba uczyć się szyć?

Czytaj wszystko

Tagi:

Szyciowy blog roku

Postanowiłam wziąć udział w konkursie na szyciowy blog roku. Konkurencja jest ogromna – dziewczyny prowadzą naprawdę świetne blogi, a ja w tym roku trochę swój zaniedbałam z racji ciąży. Mam jednak nadzieję, że tutoriale i porady jakie znajdziecie na mojej stronie trochę wynagradzają moim czytelnikom te zaległości. Dlatego jeżeli lubicie mój blog i korzystacie z porad na nim, to może zrobicie coś dla mnie i oddacie na mnie głos w konkursie? Będę bardzo wam za to wdzięczna!

Kliknij w obrazek albo w link ->  ZAGŁOSUJ NA MÓJ BLOG

 

Jak przerobić zwykły t-shirt

Tuż po porodzie nie szyłam bo wydawało mi się, że dzień jest dla mnie i tak dwa razy za krótki, więc jak tu jeszcze na szycie znaleźć czas?
Potem czekałam, aż ustabilizuje mi się waga, bo nie chciałam czegoś uszyć i za chwilę rzucić w kąt. Teraz mam już i więcej czasu (a raczej lepiej nim sobie gospodaruję) i swoją wagę, a co za tym idzie ogromną chęć do szycia. Wiadomo, że przy dziecku często nasze plany i „widzi mi się” biorą w łeb, ale jak tylko mogę – próbuję.

Na pierwszy ogień poszedł zwykły biały t-shirt.

 

Czytaj wszystko

Tagi: , ,