Skórzana spódnica raz jeszcze

Jestem psują! I to taką która psuje, gdy chce naprawić. Gdy założyłam swoją spódnicę okazało się, że jest zbyt luźna w pasie. Nie wiem jakim cudem, ale była. Stwierdziłam więc, że zwężę ją sobie. o te dwa centymetry. Pomyślałam, że skoro już ją rozprułam, to może zrobię jednak szwy z przodu. Rozcięłam więc materiał i podczas ponownego zszywania wszystko mi się zaczęło marszczyć. Przez pośpiech i pewność, że pójdzie gładko. Nie poszło. Do tego stopnia, że potem musiał‚am ścinać to, co wcześniej przeszyłam. W rezultacie zostało mi zbyt mało materiału (i cierpliwości trochę też), żeby zrobić znów takie same zakładki jak wcześniej. Jedyne wyjście to zwyczajne namarszczenie (a poza tym na szwach i tak nie jest tak gładko jakbym chciała). Tym oto sposobem moja spódnica nieco się zmieniła.

Zdjęcia robione bardzo ekspresowo bo było zimno, słońce niemal zaszło, a wiatr zniszczył mi fryzurę i nie miałam ochoty na pozowanie 😉

Skórzana spódnica

spódnica ze skóry

spódnica skóra

koszula – Bershka

żakiet – allegro

spódnica – DIY

buty – Zara

torba – a’la Zara 😉

koszulina mi się pościągała 😉

9 Komentarzy do “Skórzana spódnica raz jeszcze”

  1. Mag pisze:

    Po pierwsze zapewniam, ze nie jestem robotem, ale mam problem z udowodnieniem tego :)
    Za skorzanymi ciuchami nie przepadam (moze jedynie male, dopasowane kurteczki), ale niedomagan w spodnicy tez nie widze :)
    A propos marszczen – madry uda, ze nie widzi, glupi pomysli ze tak trzeba 😉
    Pozdrawiam

    • Magda pisze:

      hehe, mam nadzieję, że na ulicy nie będę co chwilę mijała krawcowych 😉 a tak w ogóle to na zdjęciach te marszczenia widać bardziej (na szczęście).

  2. Monika pisze:

    Oj, szkoda, że szwy się pomarszczyły, bo spódniczka jest świetna! Żakiet i koszula też szałowe :)

  3. Sistu pisze:

    Szkoda, że szwy się pomarszczyły, ale jakbyś nie napisała, to większość by nie zauważyła;)). Spódnica i tak świetna!

  4. Magda pisze:

    Dziękuję :) czyli, że można w niej wyjść do ludzi?
    Może jeszcze zrobię podejście do skóry, ale kupię jej więcęj (tak na wszelki wypadek) :)

  5. Zazdroszczę talentu do szycia! Spódnica mega, totalna, cudowna <3 Moje wykonanie prawdopodobnie byłoby czymś pomiędzy pampersem, a folią na śmieci ^^

  6. magda pisze:

    Witam:)
    A ja wlasnie chcialabym miec pomarszczona a nie z zakladkami spodnoce z.eko skory i mam.wobec tego pytanie, co zrobic by.to osiagnac swiadomie?dziekuje za odpowiedz

    • Magda pisze:

      Jedyna odpowiedź jaka mi się nasuwa na myśl to pomarszczyć 😉 – Postaram się zrobić jakiś tutek, choć już jeden czeka w kolejce. Może mi się uda znaleźć chwilkę :)

Dodaj komentarz