aksamit

Aksamitem otulona

Jakiś czas temu pisałam, że przekładam szycie (przeróbkę konkretniej) żakietu na rzecz sukienki. No ale jakie inne wyjście miałam, skoro dostaliśmy zaproszenie na imprezę przed halloween’ową i niekostiumową. A ponieważ moja szafa od szaf innych kobiet nie różni się niczym, to chociaż coś w niej jest, to jak trzeba się ubrać to i tak nie mam w co.

Na szczęście w moje ręce kilka dni wcześniej wpadł w ciucholandzie bezkształtny aksamitny i sukienkopodobny łaszek. Wiedziałam, że pozostanie tym czym jest, tylko w innej formie. Nie do końca wiedziałam jednak w jakiej. Początkowo miała mieć duży dekolt na plecach i rękawek 3/4, ale gdy zaczęłam ją pruć, stwierdziłam, że przód ma już niestety dekolt (który dla mnie wykluczał ten z tyłu), a nie mogłam wykorzystać tyłu na przód, bo wzdłuż biegł szew. Powstała więc klasyczna, czarna sukienka bez rękawków. Bez żadnych suwaków, bo tkanina jest z lycrą. Zdjęcia średnie, bo robione przed imprezą, a większość imprez jak wiecie odbywa się wieczorem. Jesienne wieczory natomiast nie rozpieszczają blogerek doskonałym do zdjęć światłem.

Aksamitna sukienka

sukienka z aksamitu i żakiet

Czytaj wszystko

Tagi: , , , ,