spódnica

Spódnica z dłuższym tyłem

Żar leje się z nieba. Nie narzekam, a przynajmniej się staram. Tak długo wyczekiwałam lata. Organizm mi się jednak trochę buntuje. Kiepsko to znoszę niestety. Na nic nie mam siły i śpię po trzynaście godzin. Nawet mi się nie chce zasiadać do maszyny. Jednak brak letnich ciuchów trochę mnie zmusza. Miałam sobie uszyć letnią, asymetryczną sukienkę z szyfonu (uwielbiam tą tkaninę, to że jednocześni ukrywa i pokazuje, to jak tańczy na wietrze). Stwierdziłam jednak, że spódnica będzie trafniejszym wyborem, bo pozwoli mi stworzyć więcej zestawów. Teraz tylko muszę uszyć do niej kilka fajnych bluzek i pokażę ją wam w zestawie (no chyba, że wykorzystam to co już mam w domu – zobaczymy).

Spódnica ma suwak i satynowy pasek. Podszewka jest z jerseyu (nie wiem czy to się tak pisze), tylko takiego nie błyszczącego, przypominającego trochę dzianinę. Oczywiście nie obyło się bez popełnienia błędu, ale przypuszczam, że dzięki temu uszyję taką jeszcze jedną, tym razem w kolorze.

Co jest nie tak?

Trochę za krótko ciachnęłam z przodu i trochę za mało ten przód zaokrągliłam. Tak się dzieje, jak człowiek nie przemyśli i chce szybko skończyć

Spódnica z dłuższym tyłem

Czytaj wszystko

Tagi: , , , , ,

Baskinka i ja

Napisałam, że może się pokażę we wtorek no i się pokazuję (późno bo późno, ale lepiej niż wcale) – w  spódnicy z baskinką oczywiście! 🙂 Nie dajcie się zwieźć pozorom – wcale nie było tak ciepło jak by się mogło wydawać ze zdjęć. Zdjęcia robiłam dzisiaj na spacerze i miałam ogromne szczęście bo słońce wyszło zza chmur dosłownie na kilka minut. Przy okazji mam na sobie czarny żakiet, który przerabiałam. Pamiętacie? Jeśli nie to zobaczcie sobie moją przeróbkę żakietu. Dzisiaj bez dodatkowego koloru. Zgodnie z trendami – czarno-biało i baskinka!

Czytaj wszystko

Tagi: , , , , , ,

Spódnica z baskinką

Od jakiegoś czasu myślałam o tym, żeby uszyć spódnicę z baskinką. Zastanawiałam się nad kolorem i choć w pierwotnej wersji pomyślałam o mięcie, tak później doszłam do wniosku, że jednak jej już za dużo na ulicach. Pretekstem do uszycia spódnicy okazały się święta, bo przecież szafa nadal świeci pustkami, a ja potrzebowałam założyć coś eleganckiego.
A skoro ma być elegancko – to pomyślałam sobie – niech będzie znów pepitka, a jakże! Znalazłam bowiem bardzo fajną dzianinę. Pomyślałam, że będzie idealna na taką spódnicę! Elegancka a zarazem wygodna. Ponieważ nie miałam żadnego wykroju na taką spódnicę, zaczęłam kombinować sama. No i w rezultacie oto efekt:

spódnica z baskinką

Czytaj wszystko

Tagi: , , ,

Nowa spódnica

Być może moja nowa spódnica wygląda na bardzo zwyczajną, ale dzięki jej prostocie mogę sobie pozwolić na komponowanie jej z dowolnymi dodatkami. Dzięki temu, że jest bez paska, mogę nosić do niej taki pasek, jaki będę chciała. To że nie ma różowych dodatków, które kusiły mnie niezmiernie, pozwala mi na noszenie jej do wszystkich kolorów 🙂 Jak już uzupełnię sobie szafę o podstawowe rzeczy, zacznę szyć już takie mniej uniwersalne.

A tymczasem spódnica w pepitkę – odsłona pierwsza!

W pozostałych rolach: szafirowa marynarka, różowy pasek i ciemnożółta torba.

spódnica w pepitkę

Czytaj wszystko

Tagi: , , , , , , ,

Pepitka trochę na bakier

Pepitka zawsze kojarzyła mi się z eleganckimi kobietami. Sama jednak nie byłam nią kiedyś zachwycona. Ale człowiek dojrzewa i z czasem dostrzega prawdziwe piękno. Spory czas temu kupiłam szyfon w pepitkę (no może nie jest to taka do końca pepitka, ale sprawia takie wrażenie), z którego jak zapewne niektóre z was pamiętają, uszyłam kimono. Niestety, po pewnym okresie jego wiszenia w szafie uświadomiłam sobie, że kimono, to jednak nie jest moja wielka miłość. Miałam jeszcze trochę tego szyfonu, więc postanowiłam, spruć kimono i zrobić z tego spódnicę. Z racji tego że musiałam ją szyć z kilku kawałków, których nie chciałam już dodatkowo ciąć, zdecydowałam się na bardzo prosty i ekspresowy do szycia fason czyli dwa razy (wierzch + podszewka) prostokąt (150 cm x 40 cm)+ gumka w pasie.

mini na gumce

Czytaj wszystko

Tagi: , , ,

Do czego nosić spódnicę w kwiaty?

Wyjechałam na weekend. Przed wyjazdem zrobiłam zdjęcia nowej spódnicy (tak, coś mnie wzięło na spódnice) z zamiarem opublikowania ich dla Was w sobotę, tyle że nie zgrałam ich na dysk. Na miejscu okazało się, że nie wzięłam aparatu, a że do domu wracam jutro, musicie cierpliwie poczekać. Pomyślałam więc, że pokażę wam chociaż, jak leży spódnica w kwiaty. Jakiś czas temu chciałam ją założyć i okazało się, że nie bardzo mam ją z czym nosić. Tak więc założyłam byle co i pstryknęłam fotkę, żeby tylko było. Nie zamierzałam jej publikować, no bo w zasadzie po co? Chciałam poczekać, aż uzupełnię szafę w coś bardziej pasującego do stylizacji (no i przede wszystkim do mnie, bo w takim zestawieniu nie czuję się sobą). Na przykład o krótki żakiet,  w kolorze pudrowego różu. Jeśli znajdę jakiś ładny wykrój i materiał, to chętnie uszyję. Jeśli nie, to może znajdę coś ciekawego w sklepach?

spódnica w kwiaty

 

Tagi: , , ,

Tag: spódnica

Spódnica w kwiaty, spódnica w prążki