Szycie z Burdą

Sukienka księżniczki

Weekend spędziłam weselnie :) I była to świetna okazja ku temu, aby uszyć sobie sukienkę. Ponieważ czasu na szycie miałam niewiele postawiłam na mój ulubiony, łatwy do uszycia fason i na piękną tkaninę. Dół sukienki uszyłam ze srebrzystej gipiury, a górę z bladoróżowej bawegi.
Wyszła z tego taka trochę „sukienka księżniczki„, zwłaszcza, że założyłam do niej tiulową halkę. Zdjęcia na mnie już wkrótce, tymczasem sukienka „na leżąco”.

Sukienka na wesele

Sukienka księżniczki

Chcesz zobaczyć jak uszyć taką sukienkę? Przeczytaj cały post.

Czytaj wszystko

Tagi: , , , , ,

Biały gorset trochę za późno

Za późno, bo powinnam go mieć już na początku lata. Miałam tyle letnich planów na szycie i mało co zrealizowałam. Teraz zbliża się jesień i tak sobie myślę, że może w moim przypadku powinnam zacząć szyć już na przyszłe lato, żeby zrealizować plany? Idąc tym tropem, gorset jest uszyty nawet sporo przed czasem :)

Tak szczerze, to liczę, że jeszcze go założę, może na jakąś imprezę, albo na wakacjach (tak – te jeszcze przede mną). Na razie prezentuje go wam na manekinie, jest jednak na niego za mały, więc nie prezentuje się tak jak potrzeba, no i nie jest zasunięty, a jedynie przypięty szpilkami, więc tyłu na razie nie pokażę. Myślę poza tym nad kupieniem krótszego zamka i skróceniu gorsetu. Acha, nie korzystałam z wykroju, było szybciej – poszłam na żywioł, jedynie miseczki wzięłam z Burdy 05/2011. Gorset jest bez żadnych fiszbin, bo ma być codzienny, jest zresztą z dość sztywnej bawełny.

gorset szycie

Przy okazji: kupiłam wybielacz (jakiś taki najtańszy) i udało mi się rozjaśnić szorty, tym razem nawet za bardzo (u góry miało być więcej niebieskiego). Mimo to jestem zadowolona z efektu. Teraz muszę wsunąć je na tyłek i zrobić wam zdjęcie  – nie tyłka – spodenek 😉 Myślę też nad ozdobieniem ich ćwiekami. Jak myślicie?

odbarwianie jeansów

 

 

Tagi: , , , ,

Purpurowa uczy szyć – cz. II

Wiem, że długo kazałam wam czekać na ten kurs, ale wiecie dlaczego. :) Mam nadzieję, że on wam to oczekiwanie zrekompensuje. Tak więc bez zbędnego przeciągania, Purpurowa prezentuje:

Ekspresowy i podstawowy kurs szycia – Lekcja 2

czyli jak korzystać z wykrojów i skąd je brać?

jak korzystać z wykrojów

Jeśli macie już maszynę i powstała już jakaś poduszka, warto uszyć teraz coś prostego, co da się na siebie włożyć (poduszki nie próbujcie, wyglądalibyście dziwacznie).

Na początek wybierzcie jakiś prosty wykrój bluzki lub spódnicy. No tak, ale skąd go wziąć?

Zainteresowanych zapraszam do kliknięcia w „czytaj wszystko”.

Czytaj wszystko

Tagi: , , , , , , ,

Trochę o wykrojach

Od kilku miesięcy wykroje w Burdach do mnie nie przemawiają. Są albo nie w moim stylu, albo powtarzają się (różni się tylko jakiś mały szczegół), albo są na tyle proste, że w zasadzie to i bez wykroju bym sobie poradziła. Ponieważ Burdy kupuję od niedawna, pomyślałam, że przejrzę sobie numery archiwalne z zeszłego roku. Możecie je znaleźć tutaj.

No i oczywiście znalazłam kilka modeli, które w szczególności mnie zainteresowały. Wydaje mi się,  że kiedyś były one zdecydowanie ciekawsze. Uważam, że jeśli ktoś szyje od niedawna powinien zerknąć na to, co Burda ma w swoim dorobku. Często można znaleźć fajne podstawy, na których potem można kombinować po swojemu.

Co głównie zwróciło moją uwagę?

Z nr 02/2011 (Klikając na zdjęcia, powiększycie je)

Klasyczny żakiet na jeden guziki, bardzo lubię taki fason.

Szorty zawsze mogą się przydać!

Ponieważ zdjęć w poście jest sporo, musiałam zminimalizować ryzyko żółwiego tempa wczytywanie się mojej strony. Jeśli jesteście więc ciekawi reszty wykrojów, które mi się spodobały, kliknijcie „czytaj wszystko” :)

Czytaj wszystko

Tagi: , ,

Szycie żakietu – ciąg dalszy

Witajcie w Nowym Roku! Życzę wam mnóstwo szczęścia, wspaniałych rzeczy spod igły i pełnej szafy z której cokolwiek wybierzecie, będzie fantastyczne!

Wybaczcie mi tak długą nieobecność, ale zrobiłam sobie sporo wolnego od szycia i w ogóle od pracy. Teraz wypoczęta wracam z  powrotem.

Jak spędziłyście sylwestra?  Ja w domu – to też nic sobie nie uszyłam na tą okazję a Wy? Co uszyłyście sobie, bądź zrobiłyście własnoręcznie na sylwestra? Pochwalcie się w komentarzach!

 

Wracając do nowego roku, mam kilka planów i pomysłów związanych z blogiem, z pewnością będę się z wami dzielić nie tylko tym co uszyłam, ale także tym, jak w tym wyglądam i z czym to zestawiam na co dzień. Poza tym wprowadzę pewne funkcjonalne zmiany, które zobaczycie wkrótce.

Zaczęłam wreszcie kończyć szycie żakietu. Zostało mi jedynie podszycie dołu i doszycie guzika (zdecydowałam, że będzie tylko jeden).

 

Zrezygnowałam  z groszkowego wykończenia rękawów (wykorzystam ten skrawek do czegoś innego, nawet już mam pomysł). Żakiet ma za to stalową podszewkę.  Guzik na poniższym zdjęciu jest tylko prowizoryczny, muszę kupić jakiś w innym kolorze.

Jedyny problem sprawiają mi łączenia szwów, ponieważ materiał jest dość mięsisty i na kołnierzu i rewersie żakiet wygląda na wypchany (jak niżej).

Jutro się jednak postaram z tym jakoś uporać (macie może jakieś pomysły?) i zdecyduję, czy pokazać wam żakiet na sobie (to oczywiście zależy od tego, czy będzie nadawał się do noszenia).

 

Tagi: , , , , , ,

Problemy przy szyciu żakietu

Witajcie. Już myślałam że będę miała trochę więcej czasu na szycie, ale jednak się pomyliłam. Staram się wygospodarować jakiś czas i w tym czasie coś tam sobie tworzę. mimo, że wolę pokazywać rzeczy skończone, pokażę wam żakiet, nad którym obecnie pracuję. Żakiet  to wykrój z Burdy.

Jest to mój pierwszy żakiet, który szyję, więc nie spodziewałam się, że pójdzie mi to jak bułka z masłem – no i nie poszło :)

Na swojej drodze napotkałam na pewne problemy.

Wykrój części przodu zawierał też dół tyłu. Podczas doszywania tej części dołu do góry tyłu powstała mi tak mała zaszewka na boku, tak jakbym przyszyła ją za wysoko (widoczne na zdjęciu poniżej, przedstawiającym żakiet od boku)

 

Zrobiłam wszystko zgodnie z instrukcją Burdy (tak mi się przynajmniej wydaje) więc nie wiem dlaczego.

Kolejnym problemem było wszywanie rękawów. Dla mnie wdawanie to istny koszmar! Robiłam to dopiero drugi raz w życiu i mam nadzieję, że kiedyś dojdę do wprawy. Tymczasem jednak, podczas wszywanie pierwszego rękawa, już na samiutkim końcu zrobiła mi się zaszewka. Akurat musiałam pechowo zablokować nitkę przeszywając w tym miejscu jeszcze do tyłu i do przodu!

Szyję żakiet z dość mięsistej tkaniny, więc tak się w niego wgryzła ta nitka, że jej rozprucie zajęło mi pół godziny i niestety zrobiłam tym sposobem małą dziurkę. Muszę ją jakoś zamaskować, choć nie rzuca się w oczy jakoś bardzo

Problem stanowi też sam rozmiar. Najmniejszy dostępny wykrój to 36. Niestety jest na mnie za duży, a sam żakiet ogólnie źle leży w okolicach pach, zastanawiam się czy ten sam problem wystąpiłby, gdyby żakiet był mniejszy?

Manekin na którym pokazuję wam żakiet to 38, więc macie porównanie.

Żakiet

 

Tył żakietu

Na razie to chyba tyle. Do wszycia został mi jeszcze kołnierz, bo na razie jest przypięty prowizorycznie, podszewka i odszycie. Podszewka będzie w kolorze szarym i tylko przy wywinięciu rękawa będą groszki. Żakiet będzie zapinany na dwa guziki. Nie wiem jeszcze jakie. Kupiłam piękne „sutaszowe”, ale czarne, przy nich żakiet wygląda na brudny.

Gdyby mi się udało spotkać takie czarno białe, byłyby idealne. Fakt, że żakietu pewnie nosić nie będę, bo jest za duży i leży nie tak jakbym chciała, ale nie znaczy to że nie chciałabym go wykończyć idealnie :) Żakiet powinien mieć naszyte kieszenie, ale z nich zrezygnowałam, nie podobają mi się.

Tak czy inaczej jeszcze kiedyś spróbuję go uszyć, tyle że pobawię się trochę w jego lepsze dopasowanie i zastanowię się co zrobić, żeby zszyć ładnie ten dół tyłu.

Tymczasem zabieram się za szycie na konkurs Łucznika, bo zostało mi już tylko 4 dni i nie wiem czy się wyrobię! Przy okazji dziękuję wszystkim za komentarze, dodają wiary w siebie :)

 

Tagi: , , , , , , , ,

Tag: Szycie z Burdą. Znalezione w google dzięki:

szycie z burdą