szycie

Czerwona sukienka

Zastanawiałam się czy mogę pokazać wam już moją czerwoną sukienkę z „różanej” tkaniny, w której zakochałam się do szaleństwa. Niestety nie wiem, kiedy uda mi się ją skończyć – mimo, że muszę ją jedynie podszyć na dole. Miała być gotowa na Wielkanoc i tak sobie czeka i czeka. Nie wiem też, kiedy będę miała okazje ją założyć. Postanowiłam nie czekać więc na to „nie wiem kiedy” i chwalę się wam już dziś, bo choć sukienka jeszcze nie jest gotowa, stała się faworytką w mojej szafie.

Czerwona sukienka w róże

Sukienka ma kryty zamek z boku i satynową podszewkę. Fason jest na tyle nieskomplikowany, że nie musiałam korzystać z żadnego wykroju.

Sukienka w róże

Co o niej sądzicie? Ja bym się bardzo chciała już w nią wystroić 😉

Tagi: , , ,

Jak wszyć zamek?

Purpurowa uczy szyć! – cz. III

Przygotowanie tego kursu zaplanowałam już dawno, jednak kilka dni temu publicznie zobowiązałam się do jego przygotowania w tym tygodniu. Tak więc przysiadłam do maszyny, wzięłam aparat i oto jest.

Ekspresowy i podstawowy kurs szycia – Lekcja 3

czyli jak wszywa się zamki?

Jak wszywa się zamki

Dzisiaj pokażę wam jak wszyć (na przykładzie spódnicy) zamek kryty i zwykły zamek błyskawiczny. Jeśli cokolwiek będzie niejasne, pytajcie!

Czytaj wszystko

Tagi: , , , , , ,

Nie ma wiosny, a są róże!

Tak intensywnego miesiąca jak styczeń już dawno chyba nie miałam. Szkoda jedynie, że wszystkie sprawy skutecznie odciągnęły mnie od szycia. Dopiero kilka dni temu, pierwszy raz w tym roku dotknęłam maszyny. Przypomniałam sobie jak to jest słyszeć jej turkot, przesuwać tkaninę pod palcami i patrzeć jak moja wizja staje się coraz bardziej realna. Dobrze, że w życiu kobiety są takie chwile, że staje przed szafą i uświadamia sobie, że nie ma co na siebie włożyć. Dzięki temu jest okazja żeby sobie coś kupić bądź uszyć (oczywiście jedno nie wyklucza drugiego).

Ja nie byłabym sobą gdybym nie uszyła czegoś, wymyśliłam sobie spódnicę z oklepanej już zapewne, ale niezwykle pięknej tkaniny w róże i miętowy prosty top, do którego zamierzam doszyć jeszcze dużo cekinów (właśnie tych tak mało twórczo na bluzce rozsypanych), o ile starczy mi cierpliwości. Dlaczego spódnica, a nie sukienka? Pisałam już o tym chyba kiedyś, ale się powtórzę – bo szyje się ją zdecydowanie szybciej, a o ile więcej możliwości konfiguracji będę miała później! Co prawda, uszycie tego fasonu okazało się nieco trudniejsze niż myślałam, bo dzięki różom tkaniny robi się bardzo dużo, zwłaszcza gdy się ją marszczy. Ale jest to jak najbardziej wykonalne.

 

Czytaj wszystko

Tagi: , ,

Kolejny gorset i kilka słów o zmianach

Czemu wraz z nadejście kolejnego roku, robimy sobie listę postanowień? Coś zacznę, czegoś nie będę. Fajnie, tyle że zazwyczaj na liście się kończy. Ja w tym roku nie robię żadnej listy, co nie znaczy, że nic nie będę zmieniać. Otóż będę. Tylko od razu. Nie będę czekać z niczym do Nowego Roku 🙂

Zmiany zaczynam od blogu. Zdałam sobie sprawę z tego, że kocham szycie nie tylko za turkot maszyny i satysfakcję tworzenia. Kocham je za to, że mogę szyć właśnie ubrania. Takie jakie siedzą mi w głowie (choć może nie zawsze, bo wiele zależy też od dostępności tkanin i moich umiejętności, a raczej ich braku). Ostatnio wróciła mi jakaś taka życiowa energia i przeżywam fascynację modą. Może to zabawne i takie mało mądre interesować się łaszkami, ale mi sprawia to radość. Moje zeszłoroczne oczyszczenie szafy poskutkowało jedynie tym, że przez cały rok nie miałam się w co ubrać. Miotałam się pomiędzy rzeczami, które mam w szafie, a tym co rzeczywiście chcę nosić. Wiele rzeczy uszyłam, ale niektóre kompletnie nie w moim stylu (powstały chyba tylko ot tak, żeby być). Tak więc ostatnio, więcej szyję, więcej kupuję, więcej eksperymentuję i trochę szaleję. Wszystko to nadal uwieczniam na blogu, a dla Waszej wygody wprowadziłam trochę zmian. Purpurowa, jest teraz bardziej purpurowa (to akurat nie dla wygody ;)), w menu górnym pojawiły się nowe pozycje, żeby każdy mógł sobie łatwo odfiltrować to, co go interesuje. Po lewej stronie jest banerek, do moich „lekcji” szycia, dla tych z was, które w temacie są zielone.

A teraz wracamy do tematów związanych z blogiem.

Jestem w trakcie szycia gorsetu – choć to może za dużo powiedziane, bo nie ma on ani fiszbin, ani żadnych usztywnień, poza usztywnionymi miseczkami. Na razie pokazuję go wam na manekinie. Dół jest jeszcze nie skończony, bo nie wiem czy go nie skrócić. Zapięcie planuję zrobić z tyłu na haftki. Będę potrzebowała pomocy przy zapinaniu, ale od czego ma się męża! Od wewnątrz gorset wykończony jest satyną. Lubię ładnie wykończone rzeczy. Nie lubię gdy nitki prują mi się od środka i gdy coś ładnie wygląda tylko z wierzchu (i dotyczy to nie tylko ciuchów).

Gotowy gorset pokażę wam już na sobie.

Barokowy gorset

Szycie gorsetu

Przy okazji pokazuję wam spódnicę z poprzedniego postu, ponieważ nie pokazywałam wam jak wygląda od środka.

bordowa spódnica

spódnica ze złotymi zdobieniami

Teraz muszę wykończyć gorset i spódnicę i zacząć myśleć w co ja mam się ubrać na święta. Szyć? Kupić? No i jeszcze Sylwester!

 

 

Tagi: , , , , , ,

Jak uszyć skórzaną spódnicę?

W tym sezonie skórzane elementy garderoby są szalenie modne. Widać to zarówno na pokazach jak i w sklepach. Ja postanowiłam skorzystać z tego trendu i uszyć sobie spódniczkę. Wybrałam fason rozszerzany – ostatnio mój ulubiony.

Jak uszyć skórzaną spódnicę

Koszt uszycia: 28 zł

Oczywiście nie szyłam ze skóry naturalnej a ze sztucznej. Po pierwsze – taka jest dostępna w sklepie z tkaninami. Po drugie, wątpie, żeby moja maszyna poradziła sobie ze skórą naturalną. W sztucznych skórach myślę że jest na tyle duży wybór, że można wybrać taką, która będzie wyglądała bardzo naturalnie. Podobny fason spódnicy możecie kupić w H&M.

cena: 99 zł

Jaśli macie ochotę same uszyć taką spódniczkę zapraszam na tutorial

Purpurowa uczy szyć – lekcja trzecia

czyli

Jak uszyć skórzaną spódnicę

Czytaj wszystko

Tagi: , , , , , , ,

Biały gorset trochę za późno

Za późno, bo powinnam go mieć już na początku lata. Miałam tyle letnich planów na szycie i mało co zrealizowałam. Teraz zbliża się jesień i tak sobie myślę, że może w moim przypadku powinnam zacząć szyć już na przyszłe lato, żeby zrealizować plany? Idąc tym tropem, gorset jest uszyty nawet sporo przed czasem 🙂

Tak szczerze, to liczę, że jeszcze go założę, może na jakąś imprezę, albo na wakacjach (tak – te jeszcze przede mną). Na razie prezentuje go wam na manekinie, jest jednak na niego za mały, więc nie prezentuje się tak jak potrzeba, no i nie jest zasunięty, a jedynie przypięty szpilkami, więc tyłu na razie nie pokażę. Myślę poza tym nad kupieniem krótszego zamka i skróceniu gorsetu. Acha, nie korzystałam z wykroju, było szybciej – poszłam na żywioł, jedynie miseczki wzięłam z Burdy 05/2011. Gorset jest bez żadnych fiszbin, bo ma być codzienny, jest zresztą z dość sztywnej bawełny.

gorset szycie

Przy okazji: kupiłam wybielacz (jakiś taki najtańszy) i udało mi się rozjaśnić szorty, tym razem nawet za bardzo (u góry miało być więcej niebieskiego). Mimo to jestem zadowolona z efektu. Teraz muszę wsunąć je na tyłek i zrobić wam zdjęcie  – nie tyłka – spodenek 😉 Myślę też nad ozdobieniem ich ćwiekami. Jak myślicie?

odbarwianie jeansów

 

 

Tagi: , , , ,