Stylizacje

Ubrania uszyte samodzielnie z powodzeniem można zestawiać z tymi kupionymi w sieciówkach, ciucholandach, małych sklepach a nawet na bazarach. Ograniczeniem jest jedynie nasza wyobraźnia.

Wiosnę przyciągam kolorami

Zdjęcia, które wam dzisiaj pokażę, były robione tydzień temu – świeciło piękne słońce, ale wcale nie było tak ciepło jak teraz. W dodatku śniegu było całkiem sporo. Na zdjęciach nie mam nic nowo uszytego. Jedynie biało czarna spódnica to moje „dzieło”, ale zrobiłam ją dość dawno – były to początki mojej szyciowej przygody. Chyba nawet nie szczególnie za nią teraz przepadam, tylko wzór nadal mi się podoba. Nie będę jej jednak ani wyrzucać, ani przerabiać. Myślę, że może się przydać mimo wszystko, a na nadchodzący wiosenno letni sezon uszyję sobie coś nowego. W głowie mam kilka pomysłów, nie mam jedynie czasu wybrać się po tkaniny. Na szczęście wiosna, która wreszcie przyszła (mam nadzieję, że już na stałe) działa na mnie mobilizująco – chce mi się! A wam?

 

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ I DETALE

Czytaj wszystko

Tagi: , , ,

Dużo się dzieje!

Prywatnie u mnie dużo się dzieje. Niestety bardzo mało mam przez to wolnego czasu – zwłaszcza na szycie, a tkanina w róże, którą pokazywałam na fb czeka. Mam nadzieję, że przed świętami znajdę choć jeden dzień, który będę mogła spędzić sam na sam z maszyną!

Tymczasem nadrobię trochę zaległości i pokaże rzeczy, uszyte jakiś czas temu, których jednak nie miałam okazji dotąd wrzucić na blog. Na początek błękitna bluzka , jest to w zasadzie przeróbka. Wcześniej była sporą koszulą. Odcięłam jej kołnierzyki i rękawy. Tył stał się przodem, a przód tyłem. Z tyłu pojawił się też dekolt. Na koniec bluzka zyskała nowe,zupełnie inne niż poprzednio rękawki.

Przy okazji jeszcze raz możecie zobaczyć spódnicę w róże. Cały zestaw wprost idealny na spacer po lesie 😉 Mam takie odczucia, że jego pastelowa kolorystyka idealnie komponuje się ze śniegiem. Zdjęcia robiliśmy z mężem w niedzielę. Było słonecznie, ciepło i tak pięknie, że aż szkoda mi było, że zima wkrótce się kończy.

Stylizacja pastelowa

Czytaj wszystko

Tagi: , , ,

Spódnica w róże

Spódnicę w róże uszyłam z myślą o imprezie (oczywiście jak większość kobiet, nie miałam się w co ubrać). Do kompletu miałam w planach cekinową bluzkę, której jednak nie udało mi się skończyć. Przyszywanie cekinów to bardzo czasochłonne zajęcie i na dzień dzisiejszy postęp w pracy to jakieś 10 %. Mimo to, nie poddaje się – liczę, że ją skończę przed następną. Zwłaszcza, że odwiedziłam kilka sklepów z tkaninami i żadna cekinowa tkanina nie sprostała moim wymaganiom.
Z racji więc tego, że ową bluzkę zobaczycie w czasie bliżej nieokreślonym, pokażę wam chociaż spódnicę – w wersji codziennej.

Sweter z ćwiekami

Tkanina w róże

Piórka we włosach

Czytaj wszystko

Tagi: , ,

Lubię barok!

Zachwyca mnie ten trend. Bardzo trafił w moje upodobania. Wzory, złoto i przepych. Dlatego, gdy zobaczyłam żakardową tkaninę, połyskującą złotem, nie mogłam się jej oprzeć. Z materiału powstała spódnica – model 107 z numeru 02/2011  w BURDZIE. Jedynie długość wybrałam jeszcze krótszą niż na wykroju. Do tego musiałam sobie uszyć różową bluzeczkę! Była to właściwie przeróbka babcinej bluzki z żabotem, falbankami, długimi rękawami, wiązanej pod szyją (paskudztwo). Mam nadzieję, że w takiej formie bluzeczka nabrała lekkości i współczesności. 🙂 Bez zbędnego przedłużania – zapraszam do oglądania (rymowanka wyszła mi przypadkiem).

Barokowa spódnica

spodnica w ornamenty

spódnica żakard

Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć i dowiedzieć się gdzie co kupiłam jeśli nie uszyłam – to kliknijcie „czytaj wszystko”.

Czytaj wszystko

Tagi: , , , , , , ,

Spódnica bogato zdobiona

Z kupki tkanin, jaką wam ostatnio pokazałam powstała spódnica. Nic zaskakującego – a jeszcze mniej zaskakujący jest fason, ale to właśnie on najlepiej pasował mi do materiału, który posiadałam – wydaje mi się nawet, że to para idealna. Tkaninę znalazłam dawno temu w SH. Leżakowała sobie schowana i zapomniana, aż natknęłam się na nią, robiąc porządki w stercie „rzeczy do poprawki w czasie bliżej nieokreślonym”.

Spódnica ma kolor niewiadomo jaki – zależy od światła – raz bordowy, raz brązowy. Tkanina przypomina taftę, ale bardziej miękką, cieńszą i choć tafty nie znoszę, ta wyjątkowo mi się on spodobała. Wzory są nieco indyjskie, ale wydaje mi się, że wpisują się w obecne ornamentowe, barokowe trendy.

spódnica z ornamentami

bordowa spódnica

Spódnica w stylu barok

Po rozwinięciu wpisu – więcej zdjęć

Czytaj wszystko

Tagi: ,

Skórzana spódnica raz jeszcze

Jestem psują! I to taką która psuje, gdy chce naprawić. Gdy założyłam swoją spódnicę okazało się, że jest zbyt luźna w pasie. Nie wiem jakim cudem, ale była. Stwierdziłam więc, że zwężę ją sobie. o te dwa centymetry. Pomyślałam, że skoro już ją rozprułam, to może zrobię jednak szwy z przodu. Rozcięłam więc materiał i podczas ponownego zszywania wszystko mi się zaczęło marszczyć. Przez pośpiech i pewność, że pójdzie gładko. Nie poszło. Do tego stopnia, że potem musiał‚am ścinać to, co wcześniej przeszyłam. W rezultacie zostało mi zbyt mało materiału (i cierpliwości trochę też), żeby zrobić znów takie same zakładki jak wcześniej. Jedyne wyjście to zwyczajne namarszczenie (a poza tym na szwach i tak nie jest tak gładko jakbym chciała). Tym oto sposobem moja spódnica nieco się zmieniła.

Zdjęcia robione bardzo ekspresowo bo było zimno, słońce niemal zaszło, a wiatr zniszczył mi fryzurę i nie miałam ochoty na pozowanie 😉

Skórzana spódnica

spódnica ze skóry

Czytaj wszystko

Tagi: , ,