Trochę więcej objętości

Przed uszyciem tej sukienki, kilkakrotnie zmieniałam jej koncepcję.  Zaczęło się od tego, że znalazłam w Second Hand’zie szyfonową sukienkę z „kamyczkowym” paskiem, który urzekł mnie tak, jak kolor ów sukienki. Fason jednak nie był „mój”, tak jak i rozmiar z resztą. Dokupiłam więc jakby się wydawało podobny szyfon, żeby móc w domu zacząć kombinować, jednak przy dziennym świetle okazało się że ten z sukienki wygląda przy nim na brudny. (…)

Sukienkę więc rozprułam i wykorzystałam z niej jedynie pasek. Z kupionego szyfonu zrobiłam trzy falbany, które sprawiają że dół całej sukienki jest dość obfity.  Jej góra natomiast to stara, a użyta przeze mnie tylko raz, sukienka, która wisiała smutno w szafie i nie miała przed sobą świetlanej przyszłości.

 

 

  I zbliżenie:


 


Mam nadzieję, że chociaż trochę wam się podoba. Sukienka jak na razie czeka na okazję, która znajdzie się mam nadzieję dość szybko.

Przy okazji – udanego weekendu!

2 Komentarzy do “Trochę więcej objętości”

  1. Gość pisze:

    Jest śliczna! Widziałam ostatnio podobne w sieciówkach. Chyba modne, tyle ż1e mają więcej falbanek ale takich niewykończonych i wyglądają tandetnie. Twoja niesamowicie mi się podoba! Nie ma ramiączek, prawda?

    • Magda pisze:

      Tak, sukienka jest bez ramiączek. Też widziałam podobne chyba w H&M już po tym jak uszyłam swoją. A tak w ogóle to dziękuję bardzo :)

Dodaj komentarz