Kocyk dla niemowlaka

W życiu większości szyjących kobiet przychodzi w końcu taki moment, że nie ma czasu szyć, a nawet jeśli ten czas znajdzie, to zamiast szyć dla siebie – szyje dla dzieci. W takim właśnie momencie życia jestem teraz ja. W szafie zalegają metry tkanin z przeznaczeniem na sukienki, spódnice, bluzki i jeszcze pewnie chwile poczekają, bo niestety priorytety mam teraz nieco inne. Siadam do maszyny, bo trzeba szybko podszyć spodnie, albo pęknięty szew. Jakiś czas temu, nim jeszcze utonęłam w urządzaniu mieszkania (kolejna przeprowadzka na tapecie), udało mi się uszyć kocyk/matkę dla synka.

Kocyk dla niemowlaka hand made

Zdjęcia cyknęłam na szybko telefonem, więc nie ma zbliżeń, ani innych detali. To było moje pierwsze podejście do patchworku (o ile można to tak nazwać) i powiem Wam, że idzie szybciej niż myślałam :) Najważniejsze jest sprytne rozplanowanie poszczególnych elementów i kolejności ich szycia. Potem to już z górki.

Szycie Minky sprawiło mi niestety trochę trudności – polar się rozwlekał. Nie wiem, czy każdy polar Minky zachowuje się w ten sposób, czy ja kupiłam jakiś gorszy gatunek, ale miałam problem z równym szyciem tych elementów, bo zamiast kwadratów wychodziły mi trapezy. Na szczęście opanowałam sytuację i kocyk wyszedł jak widać :)

Do wypełnienia użyłam najtańszej kołdry z IKEA. Kocyk wyszedł nieco zbyt cienki jak na matkę – mogłam użyć dwóch warstw wypełnienia i zszyć je jakoś ze spodnią warstwą kocyka (bo wszystko trochę „jeździ” podczas używania), no ale człowiek musi wyciągać wnioski i uczyć się na błędach – dlatego mam nadzieję, że jeśli kiedyś będziecie szyć taki kocyk, to jesteście już jeden błąd do przodu.

 

14 Komentarzy do “Kocyk dla niemowlaka”

  1. Sisiwasabi pisze:

    jestem w identycznej sytuacji :) jak uodzil się syn to przysłonił mi cały swiat. :)

    zapraszam do siebie

  2. Gosia pisze:

    Dużo zależy od gatunku Minky, oryginał ma gramaturę pow. 400g/m2, niestety dużo na rynku jest podróbek, których jakość daje wiele do życzenia ledwie 200-300g/m2. Niższa jakość, oprócz problemów przy szyciu obniża jakość gotowego produktu, kocyki po pierwszym praniu, rozwlekają się lub tracą kształt. W przypadku Minky warto spojrzeć na gramaturę, żeby uniknąć problemów :) Pozdrawiam

  3. Aezyn pisze:

    Zawsze tak jest, ze gdy dziecko sie rodzi to nie widac poza nim swiata :)

  4. Agnieszka pisze:

    Moja córka ma już 15 lat ale czasem coś jej uszyje. Doświadczenia nie mam może wielkiego ale cóż…staram się. Ostatnio szyłam jej pościel i wyszła mi (trochę się pochwale ;)) super. Córa była zadowolona :)

  5. Anula pisze:

    Wygląda świetnie. Sama chciałabym umieć takie tworzyć :)

  6. Patrycja pisze:

    Kocyk jest przeuroczy i myślę, że do uszycia na moje początki nadaje się idealnie więc będę zawzięcie próbować, uczę się sama właśnie z blogów, internetu (przepisnaszycie bardzo mi pomaga) i przeżywam powoli swoje małe krawieckie sukcesy i porażki mam nadzieję że tych pierwszych będzie z czasem coraz więcej, póki co dodaje sobie Twój blog do mojej wielkiej listy inspiracji i pozdrawiam

  7. Katie pisze:

    kocyk bardzo ładny :) gdzie kupowałaś materiały (szczególnie chodzi mi o polar)?

  8. Marlena pisze:

    Pięknie wygląda.

  9. Oby podczas zabawy na nim nie było wypadków czy nieprzyjemnych sytuacji jak ponowne spotkanie się ze zjedzoną wcześniej zupką pomidorową lub rozmaślenie mali :)
    Jest taki śliczny, że mogłabym go powiesić na ścianie.

  10. Adam pisze:

    Bardzo ładnie się prezentuje jak na pierwsze podejście. Całe piękno w szyciu, że można coś kupić tanio i przerobić.

  11. Świetny kocyk dla malucha! Fajne jest to, że złożony został z kilku różnych materiałów o różnych fakturach. Trochę kreatywności i tak niewiele trzeba aby stworzyć coś pięknego :)

  12. Karolina pisze:

    Uwielbiam takie kocyki robione ręcznie :)

  13. Aleksandra pisze:

    Przepiękny kocyk :)

  14. Bardzo pomysłowe! Aż szkoda, że nie mam teraz dla kogo uszyć takiego kocyka. 😉

Dodaj komentarz