Purpurowa uczy szyć – cz. II

Wiem, że długo kazałam wam czekać na ten kurs, ale wiecie dlaczego. :) Mam nadzieję, że on wam to oczekiwanie zrekompensuje. Tak więc bez zbędnego przeciągania, Purpurowa prezentuje:

Ekspresowy i podstawowy kurs szycia – Lekcja 2

czyli jak korzystać z wykrojów i skąd je brać?

jak korzystać z wykrojów

Jeśli macie już maszynę i powstała już jakaś poduszka, warto uszyć teraz coś prostego, co da się na siebie włożyć (poduszki nie próbujcie, wyglądalibyście dziwacznie).

Na początek wybierzcie jakiś prosty wykrój bluzki lub spódnicy. No tak, ale skąd go wziąć?

Zainteresowanych zapraszam do kliknięcia w „czytaj wszystko”.

Skąd brać wykroje?

 

  1. BURDA

 

Jedną z najpopularniejszych gazet z wykrojami jest Burda. Znajdziecie w niej wykroje o różnych stopniach trudności, oznaczonych kropkami od jednej (dla początkujących) do czterech (dla mistrzyń krawiectwa).

W Burdzie zamieszczone jest ABC pracy z wykrojem,  wskazówki pomocne w szyciu, kilka cennych rad, opisane ściegi, a także tabele rozmiarów, dzięki której określicie swój, a następnie wybierzecie właściwy rozmiar wykroju.

Jest także jedna prosta rzecz przedstawiona w formie „Krótkiego kursu szycia”.  Warto uszyć taką rzecz, aby dobrze zrozumieć Burdę.

Moim zdaniem warto swoją przygodę z szyciem zacząć właśnie od Burdy, żeby dobrze zrozumieć szycie i wykroje. Jednak modele z Burdy mają pewien minus. Nie zawsze dobrze leżą i nie zawsze łatwo dobrać rozmiar. Warto to jednak sprawdzić.

Wracając do zakupu gazety, nowe numery dostaniecie choćby w dobrze wyposażonym kiosku. Nieco starsze numery możecie obejrzeć na stronie http://www.burdastyle.de/archiv/magazine/. Niestety nie ma możliwości przejrzenia sporo starszych gazet. Gdy już się zdecydujemy, wystarczy napisać mail na adres burda_prenumerata@burdamedia.pl o tym, jakie numery nas interesują. Dostaniemy maila zwrotnego z informacją, co dalej.

Możecie kupić także wydania Burdy, zawierające wykroje przeznaczone dla początkujących. Jest to „Burda, szycie krok po kroku”. Ja jednak nie mogę trafić na żadne nowe wydania, wydaje mi się, że jest ona raczej trudno dostępna (o ile w ogóle jeszcze jest), zawsze jednak można zamówić prenumeratę.

 

Tutaj http://www.burdastyle.com/pattern_store znajdziecie zarówno darmowe jak i płatne pojedyncze wykroje. Ja jednak nigdy z żadnych nie korzystałam.

 

  1. Papavero

 


Na stronie Papavero znajdziecie rewelacyjne wykroje , które za darmo możecie pobrać i wydrukować, na drukarce.

Na stronie znajdziecie instrukcje jak z nich korzystać.

Nie musicie już później nic przekalkowywać. Jedynie wszystko posklejać. Nie musicie się także martwić o zapasy na szwy. Papavero już o tym pomyślało i są na wykrojach. W Burdzie musicie o nich pamiętać zawsze. Opowiem wam o tym niżej, w instrukcji korzystania z Burdy.

 

  1. Złoty Krój

 

Ze „Złotego Kroju” nie korzystałam nigdy. Nie chcę się wypowiadać, powiem jedynie co słyszałam/czytałam. Wykrój łatwiej jest dopasować do własnej sylwetki. Wykroje są wielkości zeszytu (bądź bloku – tego nie wiem) i przenosi się je na papier, już we właściwym formacie, przy pomocy specjalnych krzywików, które trzeba zakupić.

Koszt zestawu startowego nie jest więc mały. Ja nie szyję dużo, no i tylko dla siebie, więc nie inwestowałam, ale może niektóre z was skorzystają.

Więcej szczegółów na temat ZK znajdziecie tu http://www.wykroje.eu/  i tu http://zlotykroj.blogspot.com/

 

Ponieważ w Papavero nie musimy kopiować wykroju na papier, gdyż go na nim drukujemy, a w Burdzie tak, oto krótki instruktaż jak to zrobić.

Jak korzystać z wykrojów Burdy?

1. Wybieramy pożądany fason. Oznaczony jest on numerem. W moim przypadku jest to sukienka 122 B

2. Odszukujemy model na matowych stronach Burdy. Przy okazji sprawdzamy w tabeli rozmiarów, jaki najbardziej odpowiada nam. (Tabela również jest na matowych stronach). Mój rozmiar to 36.

W ramce znajduje się informacja, na jakim arkuszu znajduje się wykrój. (Tu jest to arkusz C), jaki kolor ma kontur (mój jest czerwony), oraz jakim „szlaczkiem” jest oznaczony nasz rozmiar

3.  Rozkładamy arkusz z wykrojem, znajdujemy ten z oznaczeniem C.

Arkusz możemy przeciąć na pół, będzie nam się lepiej pracowało.

4. Na arkuszu odnajdujemy części waszego wykroju. Ja szukam części od 1 do 11 oznaczonych kolorem czerwonym. W ich łatwiejszej lokalizacji pomogą cyfry na brzegach.

5. Ja mam dwa sposoby kopiowania wykroju.

Pierwszy.

Kładę na stół koc, na koc duży arkusz papieru (mogą to być nawet posklejane kartki z bloku, ten papier, który wystaje na zdjęciu jest w wielu przypadkach okazał by się za mały), a na niego arkusz z wykrojem. Spinam wszystko szpilkami, żeby się nie przesunęło czasem w trakcie kopiowania.

Biorę radełko (wygląda ono trochę jak miniaturowy nożyk do pizzy). I radełkiem „jadę” po wykroju (Pamiętając by w momentach gdzie mam kilka linii do wyboru, jechać po tej, która odpowiada mojemu rozmiarowi.)

Dzięki temu wykrój zostanie „wydziurkowany” na kartce pod arkuszem wykroju.

Tu akurat maźnięte radełkiem ot tak linie

Takie kalkowanie ma oczywiście minusy. Po kilkakrotnym przejechaniu w ten sposób po burdowych arkuszach z pewnością je zniszczymy.

Drugi sposób

Biorę pergamin (Tu akurat użyłam takiego papieru śniadaniowego, wykorzystywanego do pakowani). Chodzi o to aby był dość prześwitujący. Kładę wykrój na stole a na wykroju pergamin. Przypinam szpilkami! Wytężam wzrok, aby zobaczyć linie przebijające pod pergaminem i czymś do pisania przerysowuję wykrój. Plusy są takie, że nie niszczymy wykroju. Minus jest taki, że czasem naprawdę trzeba dokładnie się przyglądać, żeby dojrzeć wszystkie detale wykroju.

O detalach nie można zapominać. Dzięki nim wiemy później, w którym miejscu złączyć niektóre części wykroju, w jakim kierunku ułożyć wykrój na tkaninie. Jeśli zrobimy to źle, uszyte ubrania nie będą się układać.

I tu termin dla was

Osnowa – sposób ułożenia nici w tkaninie, w które wplata się nici wątku; także same nici tworzące ten układ (źródło: Wikipedia)

osnowa (1) i wątek (2)

 

6. W ramce opisane jest, który numerek oznacza jaką część, dlatego przy kopiowaniu warto sobie zaznaczać jaką część skopiowaliśmy, bo  inaczej się pogubimy. Zaznaczone jest także, ile razy musimy każdą część wykroić wyciąć. Po prawej widzicie także pomocny plan układu wykroju, który pokazuje jak ułożyć wykrój na tkaninie.

Gdy już mamy skopiowany cały wykrój na papier wycinamy go. Strzałki które widzicie, pokazują właśnie kierunek nici osnowy.

Teraz trzeba go przenieść na tkaninę.

Uwaga, jeżeli jakąś część potrzebujemy 2 razy (jak część nr 5) oznacza to że musimy złożyć tkaninę na pół i wyciąć daną część. Dzięki czemu uzyskamy ją podwójnie (dwa niezłączone kawałki), tylko jedna będzie lustrzanym odbiciem drugiej.

Jeżeli coś ma być wycięte 1 raz z podwójnie złożonego materiału (jak część nr 4). Wtedy również składamy tkaninę na pół, ale wykrój układamy przy brzegu złożenia, aby jeden bok pozostał nierozcięty. Dzięki czemu uzyskamy jeden kawałek materiału, nie dwa.

Z tej strony oczywiście nie dodajemy zapasu na szwy. Jeżeli nie jesteście pewni, z której strony ma być właśnie ten nierozcięty fragment, spójrzcie na plan układu. Widać na nim, że część 4 jest ułożona przy brzegu stroną z tym „dzyndzlem” ;).

Jeżeli coś ma być wycięte dwa razy, oznacza to że musimy uzyskać dwie, będące swoim lustrzanym odbiciem części.

Układamy więc kawałek wykroju na materiale, przypinamy szpilkami i wycinamy pamiętając o dodaniu wszędzie odpowiednich zapasów na szwy (dla przypomnienia – mówimy o wykrojach z Burdy. Korzystając z wykrojów z Papavero nie musicie dodawać żadnych zapasów).

Przed wycięciem warto jednak obrysować sobie wykrój specjalną kredką bądź, mydełkiem do tkanin, które kupicie w pasmanterii. Ja miałam tylko białą (bo niebieska mi się zawieruszyła), więc nie było by jej nawet widać, ale ułatwi wam to wycinanie. Takie kredki i mydełka spiorą się w praniu. W niektórych pasmanteriach i w sklepach internetowych dostaniecie także specjalne mazaki, które znikają po kilku godzinach.

To by było chyba na tyle, jeśli chodzi o kopiowanie wykrojów. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Gdyby coś było niejasne, piszcie. A już następnym razem pokażę wam jak to wszystko ze sobą poskładać do kupy, jak ładnie wykończyć, żeby nici nie snuły nam się wewnątrz ubrania, jak wszyć zamki i zrobić dziurkę na guzik. No chyba, że macie jakieś szczególne życzenia. :)

Dla ułatwienia link: Kurs szycia dla początkujących by Purple Orchid, cz.I

Najważniejsze wyrażenia dla wpisu:

abc szycia, kurs wykroju, proste wykroje dla początkujących, szycie dla początkujących wykroje, szycie krok po kroku wykroje, szycie na maszynie wykroje, wykroje dla początkujących, wykroje do szycia na maszynie.

8 Komentarzy do “Purpurowa uczy szyć – cz. II”

  1. By Charczerka pisze:

    Bardzo przydatny kurs :)
    Jeżeli chodzi o Szycie Krok Po Kroku, jest wydawane, tylko tak jak mówisz, ciężko zdobyć. U mnie jest tylko w jednym kiosku, i to też niezbyt długo.

  2. M.J. pisze:

    Świetnie wszystko wytłumaczyłaś, gdybym była zielona w kwestii korzystania z wykrojów z pewnością dużo bym zrozumiała dzięki Tobie :)
    Wiem ,że nowe szycie krok po kroku ma być w kioskach od 5 września :)

  3. Magda pisze:

    M.J. dziękuję, starałam się żeby wszystko było jasne.
    manufacture.of.imagination – Dziękuję za zaproszenie, jednak Candy nie dla mnie :)

  4. marta pisze:

    ja mam pytanie jak posługiwać sie wykrojami z gazety diana moden

    • Magda pisze:

      Niestety tej gazetki nigdy nie miałam w ręku, ale skoro zapytałaś, to postaram się ją znaleźć i przejrzeć. Jeśli ją rozgryzę, to opiszę :)

  5. Impressivo pisze:

    A ja zapraszam do mnie po wykroje. Na razie jest niewiele, bo to świeża strona, ale z czasem będzie ich przybywać. W naszych wykrojach uwzględniamy dodatek na szwy :)

    http://www.impressivo.pl

  6. Zuzia pisze:

    Bardzo fajne lekcje :)
    Jeśli chodzi o kredki do tkanin rewelacyjnie sprawdzają się kredki bambino. Nie dość, że świetnie „piszą” po materiale, to jeszcze spierają się bez śladu :) A żeby tego było mało, to w łatwy sposób można robić nimi zapasy na szwy. Tu instrukcja, jak to zrobić http://www.burda.pl/warsztaty-uzytkownikow/artykul/kredki-bambino-a-zapasy-szwow
    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz