Trochę o wykrojach

Od kilku miesięcy wykroje w Burdach do mnie nie przemawiają. Są albo nie w moim stylu, albo powtarzają się (różni się tylko jakiś mały szczegół), albo są na tyle proste, że w zasadzie to i bez wykroju bym sobie poradziła. Ponieważ Burdy kupuję od niedawna, pomyślałam, że przejrzę sobie numery archiwalne z zeszłego roku. Możecie je znaleźć tutaj.

No i oczywiście znalazłam kilka modeli, które w szczególności mnie zainteresowały. Wydaje mi się,  że kiedyś były one zdecydowanie ciekawsze. Uważam, że jeśli ktoś szyje od niedawna powinien zerknąć na to, co Burda ma w swoim dorobku. Często można znaleźć fajne podstawy, na których potem można kombinować po swojemu.

Co głównie zwróciło moją uwagę?

Z nr 02/2011 (Klikając na zdjęcia, powiększycie je)

Klasyczny żakiet na jeden guziki, bardzo lubię taki fason.

Szorty zawsze mogą się przydać!

Ponieważ zdjęć w poście jest sporo, musiałam zminimalizować ryzyko żółwiego tempa wczytywanie się mojej strony. Jeśli jesteście więc ciekawi reszty wykrojów, które mi się spodobały, kliknijcie „czytaj wszystko” :)

Podobnie jak ołówkowa spódnica.

Wydaje mi się, że taki wykrój zawsze się przyda, a taka sukienka będzie zawsze na czasie.

No i jeszcze dwie, całkiem sympatyczne bluzki

Numer 03/2011 obfitował w suknie ślubne i chociaż ja swojej nie zamierzam szyć to uznałam, że:

wykrój na taki gorset może mi się przydać,

podobnie jak na taką sukieneczkę

i na taką spódnicę.

Poza tym nie mogłam się oprzeć poniższym żakietom:

I płaszczom:

I jako ostatni na tapetę numer 05/2011!

Wybrałam go głównie dla tego wykroju:

W numerze jest też sukienka z taką górą. Właśnie czegoś takiego szukałam.

Stwierdziłam, że bluza też się przyda!

Ta burda ogólnie obfituje w rzeczy wygodne tak więc kilka wykrojów, dzięki którym stworzę sobie trochę piżam!

A i być może wykroje sukienek też wykorzystam.

Tak więc po takiej analizie doszłam do wniosku, że omówione numery mieć muszę i złożyłam w Burdzie zamówienie na numery archiwalne. Teraz tylko czekam na przesyłkę. Jak tylko się pojawi biegnę po tkaniny!

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony http://www.burdastyle.de/

Jeżeli chcecie zamówić archiwalne numery Burdy, wystarczy skontaktować się z działem prenumeraty (kontakt o ile się nie mylę znajdziecie na przedostatniej stronie Burdy).

Najważniejsze wyrażenia dla wpisu:

burda suknie ślubne wykroje, spódnica ołówkowa wykrój, spódnica ołówkowa wykrój burda, szycie spódnicy ołówkowej, wykroje sukien ślubnych, wykrój spódnica ołówkowa, wykrój spódnicy ołówkowej.

3 Komentarzy do “Trochę o wykrojach”

  1. Często sięgam po starsze numery, choć nie mam ich dużo a najstarszy mam 12/2004 to warto bo kroje sa super, a i teraz poszukuję coś z męskimi wyrojami ale w starszych numerach:] Żakiety fajowe, szyłam ostatnio ten z 3/2011 (ten drugi w połączeniu z bufkami pierwszego) cięzko było i błędów się nie dało uniknąć ale jestem zadowolona:]

    • Magda pisze:

      No mi się bardzo spodobały te żakiety, chociaż wiem, że w burdzie często pachy źle leżą. Ale się oprzeć nie mogłam. Najwyżej wykroję z zapasem i będę redukować na sobie. Ja dla mężczyzn na razie nie szyję. Najpier muszę uzupełnić szafę sobie. Jednak gdyby mi w ręce wpadło kilka wykrojów męskich koszul, to bym się bardzo ucieszyła, bo znalezienie na faceta fajnej, codziennej koszuli graniczy z cudem. Kiedyś bym więc na pewno skorzystała.

  2. ThimbleLady pisze:

    kwieciste sukienki w stylu lat 50 są cudne! właśnie zakupiłam tkaninę z silnym postanowieniem uszycia podobnej kiecki 😉

Dodaj komentarz